|

Skrzydlate Opowieści - Michał
Stworzył Pan Bóg niebo i ziemię. Przestworza zapełnił duchami czystymi, które
oddawały Mu chwałę. Były dobre, potężne i piękne. Ziemia stała się królestwem
roślin i zwierząt. Pan Bóg widział, że wszystko to było dobre, lecz brakowało Mu
istoty, w której sercu byłoby ziarno wieczności. Ostatniego dnia stworzenia
ulepił z prochu człowieka i tchnął w niego ducha. Stwórca obdarzył go wolną wolą
i powierzył opiekę nad wszystkim, co żyło na ziemi.
- Czuwajcie nad nim i służcie mu w potrzebie - rozkazał aniołom.
- Co takiego? - oburzył się jeden z nich. - Ja, Lucyfer, służyć mam istocie
ulepionej z gliny? Nigdy!
Gdy
podniósł zuchwały wzrok ku Bożemu tronowi, jego oczy spotkały się z oczami
innego, równie potężnego anioła. Zobaczył w nich odwagę i miłość. Zrozumiał, że
czeka go walka. Walczył i przegrał. Pokonał go anioł, którego imię Michał
znaczy: któż jak Bóg.
Strącony do piekieł Lucyfer pociągnął za sobą cały orszak podobnych sobie
zbuntowanych duchów. Wtedy dopiero dotarło do niego, co zrobił. Zrozumiał, że
odrzucił najcenniejszy skarb - miłość Pana Boga. Wybrał zło i nic już tego nie
zmieni.
Spojrzał na człowieka i zazdrość zalała mu serce. To ten proch może żyć w
szczęściu i harmonii ze Stwórcą, gdy ja Lucyfer - niosący światło, mam na zawsze
pozostać w mroku? Nie! Jeśli ja nie mogę mieć udziału w radości niebios, to i on
jej nie dostąpi! I szatan zaczął kusić człowieka. Kusił, sącząc w ucho jad,
który zatruł jego samego.
Cieszył się, gdy Adam i Ewa zgrzeszyli. Już wyciągał po nich ręce, gdy znów
stanął mu na drodze książę aniołów.
- Czego chcesz? - wrzasnął szatan. - Sami wybrali!
- Pan Bóg widział, co zrobiłeś - rzekł Michał.
- Nie zdołają Go przebłagać.
- Nie zdołają, ale będą ocaleni. Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych -
odpowiedział archanioł Michał.
Ewa Stadtmüller
Rys. MOS
DOMINIK, nr 2/2007
•
inne publikacje "DOMINIKA"
Opublikowano za zgodą

•
STRONA DOMOWA "DOMINIKA"
|